WSPOMNIENIA Z PODRÓŻY...


"...W Wieliczce wszystko jest osobliwością i najpowabniejsza chwila pobytu w niej jest wtedy, kiedy się z niej wychodzi, bo wtedy człowiek czyje, że najpiękniejszą świata ozdobą jest światło dzienne, najrzeźwiejszym trunkiem życia świeże powietrze. Często przychodził mi ochota raz jeszcze spojrzeć z wieży Panny Marii na Kraków i na żyzne niwy, z Bielan na Tyniec i na Karpaty, z zamku Ojcowa spuszczać się wzrokiem w przepaście i piąć się po skałach, ale mi nigdy nie przyszła ochota jak wiadro do studni spuszczać się w kopalnie Wieliczki, włazić bez potrzeby o tysiąc stóp pod ziemię i przeszło 62 mile tłuc się po ciemnej otchłani, w której by i myszy błądziły, w której żadne stworzenie żyć nie chce..."

Ks. Aleksander Jełowicki (1804-1877)
Pisarz, wydawca, tłumacz, działacz Wielkiej Emigracji.

Rozdział "Podziemne atrakcje" z książki Stanisława Pagaczewskiego pt. " Z tobołkiem za Kraków". Wydawnictwo Literackie Kraków w roku 1979 strona 112-113 [wybór Jerzy Rszkiewicz 02.11.2002].